Polski

Zaburzenia Laktacji-czynniki Nieinfekcyjne

Laktacja jest procesem charakterystycznym dla samic ssaków.Mechanizm powstawania i oddawania mleka jest złożony i podlega wielu regaulacjom na różnych poziomach.Tak skomplikowany układ jest,z jednej strony ,precyzyjny i bardzo wydajny ale ,z drugiej strony podatny również na „awarie”-uszkodzenie lub upośledzenie działania.

Generalnie problemy laktacyjne możemy podzielić uwzględniając czas w jakim się pojawiają jak i z uwzględnieniem przyczyny ,która je powoduje.

Jeśli chodzi o czas, problemy laktacyjne można sklasyfikować na te,które powstają już przed porodem, te powstające w okresie okołoporodowym jak i te powstające w okresie poporodowym.Nie oznacza to jednak,że ten sam czynnik lub czynniki nie są w stanie wywołać zaburzeń na różnych etapach laktacji w różnym czasie.

1)Przedporodowe zaburzenia laktacji-(Pre partum dysgalactia syndrome) Zaburzenia te występują głównie u loszek i polegają na niewykształceniu lub niedostatecznym wykształceniu wymienia .Problemy tego typu dotyczą również starszych samic,ale loszki jako zwierzęta z jeszcze „młodym” układem hormonalnym są najbardziej podatne na tego typu problemy.W okresie ciąży (ostatnie kilka tygodni) organizm przyszłej matki przygotowuje gruczoł mlekowy do produkcji siary i mleka.Główną rolę w tych przygotowaniach spełniają hormony wydzielane przez same płody jak i hormony wydzielane przez ciężarną samicę.Pod wpływem hormonów (płodowych i matczynych) gruczoł mlekowy gromadzi substancje niezbędne do swojego rozwoju w dalszych etapach laktacji.Substancje te gromadzone są już na długo przed tzw.”odpuszczeniem wymienia” czyli wyraźnym powiększeniem gruczołu obserwowanym na kilka dni przed porodem.Zaburzenia wydzielania jednego lub kilku hormonów prowadzą do niewykształcenia lub niedostatecznego wykształcenia gruczołu mlekowego co hamuje lub upośledza produkcję mleka.Ten typ zaburzeń laktacji jest stosunkowo rzadki (lub rzadko jest diagnozowany)jednak w warunkach praktyki terenowej bardzo trudny lub wręcz niemożliwy do leczenia.

2)Okołoporodowe zaburzenia laktacji –(Peri partum dysgalactia syndrome) Zaburzenia te również dotyczą głównie loszek i są związane ze stresem okołoporodowym u młodych zwierząt.Pierowródki (lecz nie tylko)-które są bardzo nerwowe- w wyniku silnego stresu porodowego potrafią zatrzymać akcję porodową jak i oddawanie mleka.Zaburzenia te są wynikiem wydzielania głównego hormonu stresu czyli adrenaliny.Adrenalina powoduje zatrzymanie odruchu oddawania mleka ale może również wpływać na sam proces produkcji mleka hamując uwalnianie hormonów odpowiedzialnych za jego syntezę.Preparaty blokujące wpływ adrenaliny na organizm matki oraz preparaty uspokajające wykazują skuteczność w przeciwdziałaniu tego typu zaburzeniom laktacji.Kluczem do sukcesu przy tym rodzaju zaburzeń laktacyjnych jest szybka identyfikacja i podjęcie odpowiedniego leczenia zestresowanych zwierząt.Nie tylko sam akt porodu może być stresujący dla samic.Należy pamiętać,że zwierzęta reagują w podobny sposób na przykład w odpowiedzi na: nieodpowiednią temperaturę otoczenia-stres cieplny,niehumanitarne obchodzenie się z nimi (bicie,straszenie,głodzenie,pozbawianie wody itp.),agresję ze strony innych zwierząt-stres socjalny itp.Stres przy nowoczesnym systemie produkcji jest zjawiskiem powszechnym i praktycznie nieuniknionym i zawsze powinniśmy dążyć do jego minimalizacji.

3)Poporodowe zaburzenia laktacji-(Post partum dysgalactia syndrome) PDS Zaburzenia te stanowią większość wszystkich problemów laktacyjnych i dotyczą praktycznie wszystkich zwierząt bez względu na ich wiek.Wystąpienie PDS w stadzie niesie za sobą poważne następstwa ekonomiczne związane głównie ze słabą wydajnością macior oraz zwiększoną śmiertelnością prosiąc ssących. PDS jest pojęciem bardzo szerokim,obejmuje on również w swoim zakresie syndrom MMA (Mastitis ,Metritis, Agalactia).Ze względu jednak na fakt ,że nie zawsze przy PDS oberwujemy wszystkie objawy MMA czyli mastitis-zapalenie gruczołu mlekowego i metritis-zapalenie macicy i agalactia-bezmleczność ,termin poporodowe zaburzenia laktacji czyli PDS jest na dzień dzisiejszy terminem bardziej uniwersalnie oddającym rzeczywistość.

PDS jest syndromem o podłożu wieloczynnikowym.Jego występowanie w poszczególnych stadach matecznych waha się zwykle w przedziale 4-20% ale może sięgać nawet 60%.PDS może przyjmować różne formy kliniczne tj. może być zauważalny jako wyraźne stany zapalne ale również może przebiegać podklinicznie a jedyne co widzimy to na przykład słabe przyrosty prosiąt.Często zdaża się,ze względu na swój podkliniczny przebieg ,PDS może być rozpoznany tylko na podstawie dokładnej obserwacji zwierząt i szczegółowej analizie wyników produkcyjnych stada. Obecnie wielu lekarzy, jak i samych właścicieli ferm ,decyduje się na całodobową obserwację wybranych zwierząt na przykład za pomocą kamer internetowych lub innych urządzeń służących do rejestracji obrazu i dźwięku.Pomimo,że dla wielu ludzi może wydawać się to niepotrzebne lub nawet przesadne ,doświadczenia terenowe udowodniły wysoką skuteczność takich rozwiązań

Jeśli chodzi o przyczynę, czynniki wywołujące lub predysponujące do pojawienia się PDS można dla spróbować podzielić na:

  • a)czynniki nieinfekcyjne
  • b)czynniki infekcyjne
  • c)czynniki żywieniowe
  • d)czynniki związane z zarządzaniem stadem

Podział ten jest podziałem umownym i dla przykładu czynniki żywieniowe są również czynnikami nieinfekcyjnymi ale też,błędy w żywieniu zwierząt moga predysponować do wystąpienia zaburzeń na tle infekcyjnym itd.PDS na fermie może być rezultatem problemów związanych tylko z jedną grupą czynników jednak w większości przypadków PDS jest wynikiem problemów związanych z kilkoma grupami czynników na raz.Dodatkowo sprawę komplikuje fakt,iż zaburzenia laktacji są często następstwem szeregu początkowo mało istotnych i nie związanych ze sobą zdarzeń,które w perspektywie czasu prowadzą do wystąpienia problemów.

a)czynniki nieinfekcyjne –w tym głównie

  • zaburzenia odruchu oddawania mleka-mleko produkowane jest przez komórki tkanki gruczołowej wymienia i gromadzone w świetle pcherzyków. Pęcherzyki gromadzące mleko są otoczone tkanką mięśniową tak jak dętka piłki nożnej (pęcherzyk) otoczona jest warstwą skóry (tkanka mięśniowa)Aby mleko mogło opuścić wnętrze pęcherzyka konieczny jest skurcz otaczającej tkanki mięsniowej czyli pęcherzyk musi zostać na siłę wyciśnięty.Mechanizm skurczu mięsni otaczających pęcherzyki jest zależny od hormonu produkowanego w odpowiedzi na masaż wymienia tj.oksytocyny.Oksytocyna wydzielana jest przez bardzo krótki czas tuż przed „przypuszczeniem mleka”.U świń przy wydzielaniu oksytocyny panuje zasada „wszystko albo nic” czyli albo masaż wymienia i pobudzenie będzie wystarczająco silne do wydzielenia hormonu i oddania mleka albo nie będzie wystarczające i mleko nie zostanie oddane.Niestety nie ma tu rozwiązania pośredniego tj. silniejsze pobudzenie daje więcej mleka a słabsze pobudzenie daje mniej mleka.Czynnikiem potrzebnym zaś do prawidłowego skurczu mięśni otaczających pęcherzyk i wyciśnięcia mleka jest wapń,bez którego skurcz mięśni jest po prostu fizycznie niemożliwy.Innymi słowy oksytocyna niezbędna jest do „wydania polecenia” do skurczu w następstwie masażu wymienia natomiast wapń uczestniczy w fizycznym procesie kurczenia się mięśni. Każde zaburzenie wydzielania oksytocyny na skutek słabej stymulacji i/lub braku wydzielania ze strony matki prowadzi do ograniczenia lub zatrzymania odruchu oddawania mleka.Również silne niedobory wapnia mogą spowodować oddawanie mleka niemożliwym lub utrudnionym.Brak systematycznego oddawania mleka powoduje ograniczenie jego produkcji lub w skrajnych przypadkach zasuszenie się gruczołu mlekowego.
  • niezapalny obrzęk wymienia-obrzęki niezapalne dotyczą przede wszystkim zwierząt otyłych,starszych i mało ruchliwych.Obrzęki ciastowate powstają głównie z tyłu wymienia rozciągają się niejednokrotnie od okolicy sromu aż do 2 lub 3 ostatnich par sutków przypominając swoim wyglądem babana .Obrzęki niezapalny cechuje się tym ,że jest nie bolesny i że jest „zimny” (tj.temperatura skóry w obrębie obrzęku jest normalna)Głównym problemem przy wystąpieniu tego typu zmian jest fakt,iż silny obrzęk powoduje ,że prosięta nie są w stanie uchwycić sutków obrzękniętych części wymienia.Sutki ulegają spłaszczeniu a niekiedy nawet „znikają” w obrzękłej tkance.Biorąc po uwagę fakt ,że nieużywane sutki „ulegają” zasuszeniu po około 72h, obrzęk przyczynia się do zmniejszenia wydajności laktacji na skutek nieczynności części wymienia.Mniejsze obrzęki możemy próbować „rozbić” poprzez dosadzanie większych i silniejszych prosiąt,duże obrzęki są w praktyce terenowej bardzo ciężkie do zniwelowania w tak krótkim czasie (tj do 72h).Czynnikami predysponującymi do wystąpienia obrzęków ciastowatych są między innymi -nadmierne żywienie zwierząt podczas ciąży-otyłość,brak ruchu,choroby i uszkodzenia racic,nadmiar energii w paszy,nadmiar wapnia w paszy,wiek zwierząt.
  • mykotoksyny-mykotoksyny są toksycznymi produktami przemiany materii grzybów.Wsród mykotoksyn możemy wyróżnić te ,które wpływają bezpośrednio na laktację jak i te,które na efektywność laktacji wpływają pośrednio.

Do mykotoksyn wpływających bezpośrednio na efektywność laktacji możemy zaliczyć ergotaminę tj, toksynę produkowaną przez grzyba buławinkę czerwoną tworzącego przetrwalnik w formie sporyszu.Grzyb atakuje popularne u nas zboża tj.jęczmień,pszenicę oraz żyto.Toksyna w odpowiednio wysokim stężeniu generuje poważne problemy laktacyjne i nie tylko.Ergotamina jest bardzo silnym inhibitorem wydzielania jednego z podstawowych hormonów niezbędnych do prawidłowego przebiegu laktacji tj.prolaktyny.Prolaktyna jest odpowiedzialna za rozpoczęcie ale również i podtrzymanie procesu wytwarzania mleka.Zahamowanie jej wydzielania generuje między innymi zaprzestanie produkcji mleka.Substancje podobne do toksyny sporyszu stosowane są w lecznictwie przy tzw. laktomanii tj. nadmiernemu wytwarzaniu mleka np. u suk podczas ciąży urojonej.Ergotamina wpływa negatywnie na laktację również poprzez zdolność do silnego skurczu naczyń krwionośnych.Skurcz naczyń krwionośnych prowadzi do nieodpowiedniego ukrwienia danego narządu a co za tym idzie do nienależytego odżywienia taknek .Niestety wymię jest bardzo narażone na tego typu zaburzenia.Toksyna powoduje w ten sposób spadek wydajności lub całkowite zatrzymanie laktacji.W tym miejscu należy wspomnieć również ,że ergotamina zdolna jest powodować gangrenę czyli obumieranie obwodowych części ciała np.ogonków,uszu ale i sutków.

Pozostałe toksyny grzybicze takie jak : aflatoksyna,fumonizyna,ochratoksyna,DON- deoksyniwalenol mają pośredni negatywny wpływ na laktację poprzez uszkodzenie ważnych narządów wewnętrznych lub osłabienie innych układów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania zwierzęcia.Mając na uwadze fakt ,że laktacja jest procesem wysoce energochłonnym,wymagającym od organizmu matki dużego wysiłku metabolicznego osłabienie lub uszkodzenie ważnych organów wewnętrznych powoduje spadek wydajności lub zahamowanie produkcji mleka.Dla przykładu :

  • Aflatoksyna głównie beta 1 -w odpowiednio wysokim stężeniu generuje uszkodzenie wątroby oraz osłabienie układu odpornościowego co skutkuje podatnością na zachorowania.Aflatoksyna M (aflatoksyna M jest pochodną aflatoksyny beta 1)wydzielana jest również w mleku karmiących samic co może prowadzić do spadku przyrostów prosiąt oraz ich zwiększonej śmiertelności.
  • Fumonizyna- odpowiedzialna jest za często śmiertelny obrzęk płuc.
  • Ochratoksyna A- uszkadza nerki,prowadzi do zwyrodnienia tłuszczowego wątroby,powoduje zapalenie jelit oraz zmiany martwicowe węzłów chłonnych.
  • DON-deoksyniwalenol - swój negatywny wpływ na laktację „realizuje” poprzez zmniejszenie pobierania paszy oraz wywoływanie wymiotów (w zależności od stęrzenia toksyny w paszy)

Wielu lekarzy weterynarii jak i samych hodowców świń błędnie skupia się na infekcyjnych czynnikach zespołu PDS.Paradoksalnie czynniki infekcyjne są zwykle dużo łatwiejsze do rozpoznania jak i samego leczenia.Czynniki nieinfekcyjne zaś są wielokrotnie niedoceniane lub wręcz ignorowane podczas dochodzenia przyczyn/y zaburzeń laktacji.Mało tego,czynniki nieinfekcyjne wymagają od nas znacznie więcej pracy i przede wszystkim większego profesjonalizmu aby je zidentyfikować Coraz częściej musimy popatrzeć na tzw. „własne podwórko” i zastanowić się co mogę zrobić lepiej,żeby podawanie zwierzętom antybiotyków nie było już postępowaniem standardowym,rozwiązującym wszystkie problemy produkcji świń.